Zespół
Otyłość leczy się na styku kilku specjalizacji: endokrynologii, dietetyki, psychologii i kardiologii. Dlatego nie prowadzi Cię jeden specjalista od wszystkiego, tylko zespół, który się ze sobą komunikuje.
Rada medyczna
Rada zatwierdza kryteria kwalifikacji, schematy leczenia i standardy monitorowania działań niepożądanych. Ma prawo weta wobec każdego rozwiązania produktowego, które kolidowałoby z bezpieczeństwem pacjenta.

Odpowiada za protokoły farmakoterapii: kryteria włączenia, schemat zwiększania dawki, zasady odstawienia i postępowanie przy działaniach niepożądanych. Nadzoruje panel badań kontrolnych.

Wyznacza granicę między leczeniem zachowawczym a kwalifikacją do zabiegu. Odpowiada za ścieżkę przekazania pacjenta do ośrodka chirurgicznego wtedy, kiedy farmakoterapia nie jest właściwym wyborem.

Nadzoruje ocenę ryzyka sercowo-naczyniowego przy kwalifikacji i w trakcie terapii. Odpowiada za współpracę z lekarzami prowadzącymi u pacjentów z nadciśnieniem i zaburzeniami lipidowymi.
W prototypie prezentujemy role, nie nazwiska. Skład rady medycznej opublikujemy po podpisaniu umów. Zdjęcia mają charakter poglądowy i nie przedstawiają członków zespołu — to fotografie stockowe.
Opieka dietetyczna
Lek zmniejsza apetyt, ale nie uczy jeść. Największa część naszego zespołu pracuje właśnie nad tym, co zostanie z Tobą po zakończeniu farmakoterapii — bo to od tego zależy, czy waga wróci.

Insulinooporność, stan przedcukrzycowy i cukrzyca typu 2. Układa jadłospis pod wyniki badań, nie pod modę.

Praca z jedzeniem pod wpływem stresu, nudy i zmęczenia. Bez gotowych planów do odhaczenia.

Podaż białka i trening oporowy w trakcie redukcji. Przy GLP-1 to nie dodatek, tylko warunek dobrego wyniku.

Modyfikacje posiłków przy nudnościach i zaparciach w pierwszych tygodniach terapii.

Zespół policystycznych jajników, okres okołomenopauzalny, planowanie ciąży po redukcji masy.

Nadciśnienie, zaburzenia lipidowe, stłuszczenie wątroby. Dieta uzgadniana z lekarzem prowadzącym.

Prowadzi pacjentów schodzących z leku. Pilnuje, żeby kalorie wracały stopniowo, a nie skokowo.

Prowadzi warsztaty i bazę przepisów. Zajmuje się tym, co realnie da się ugotować po pracy.
Prowadzi comiesięczne webinary i konsultacje indywidualne dla pacjentów, u których za nadmiarową masą ciała stoi coś więcej niż nawyk: napady objadania, wieloletnie odchudzanie na przemian z tyciem, wstyd przed ważeniem, lęk przed powrotem wagi. Wskazuje też, kiedy potrzebna jest psychoterapia poza zakresem naszego programu, i pomaga znaleźć odpowiedniego specjalistę.
Urządzenia i dane
Programy telemedyczne zwykle widzą pacjenta trzy razy w roku. My chcemy widzieć trend codziennie, bo reakcja na trend jest tańsza i skuteczniejsza niż reakcja na nawrót.
W cenie każdego abonamentu. Ma własną transmisję danych, więc nie wymaga parowania z telefonem — stajesz na niej i pomiar trafia do zespołu.
Mierzy nie tylko masę, ale też udział tkanki tłuszczowej i mięśniowej. To istotne, bo przy szybkiej redukcji część utraconej masy stanowią mięśnie, a tego samą wagą nie widać. Jeśli proporcja się psuje, dietetyk zwiększa podaż białka i dokłada trening oporowy.
Wzorzec rynkowy: programy obesity w USA (Omada, 9amHealth) od lat pracują na wagach z transmisją danych. W Polsce nie robi tego żaden program leczenia otyłości.
Sensor noszony na ramieniu przez dwa tygodnie, dwa razy w roku, w pakiecie Pełnym. Pokazuje, jak Twój organizm reaguje na konkretne posiłki — nie w teorii, tylko u Ciebie.
Dla pacjentów ze stanem przedcukrzycowym i insulinoopornością to najmocniejsze narzędzie edukacyjne, jakie mamy. Jedno spojrzenie na wykres po śniadaniu robi więcej niż godzina tłumaczenia indeksu glikemicznego.
Konsumenckie sensory (Abbott Lingo, Dexcom Stelo) są w USA dostępne bez recepty od 2024. W Polsce nie ma ich w sprzedaży konsumenckiej — to luka, którą wypełniamy w ramach programu.
Dla pacjentów z nadciśnieniem, przekazywany na czas terapii. Redukcja masy ciała zwykle obniża ciśnienie, a to często oznacza konieczność zmiany dawek leków hipotensyjnych.
Bez regularnego pomiaru ta zmiana zostaje niezauważona i pacjent przez wiele miesięcy bierze dawkę dobraną do wagi, której już nie ma. Odczyty widzi lekarz prowadzący i kardiolog z rady medycznej.
Jeśli nosisz zegarek albo opaskę, podłączamy je do aplikacji: kroki, aktywność, sen. Nie sprzedajemy własnego trackera i nie wymagamy kupowania niczego dodatkowego.
Sen jest tu ważniejszy, niż się wydaje. Jego niedobór podnosi apetyt i utrudnia redukcję, więc kiedy widzimy kilka tygodni krótkiego snu, rozmawiamy o tym, zamiast zwiększać restrykcje w diecie.
Urządzenia są narzędziem, nie produktem. Nie zarabiamy na ich sprzedaży i nie wymagamy dopłat. Sprzęt wraca do nas po zakończeniu programu albo zostaje u Ciebie, jeśli przechodzisz na pakiet Utrzymanie. Żadne urządzenie nie stawia diagnozy ani nie zmienia dawki leku — dane trafiają do lekarza, decyzja należy do niego.
Zespół kliniczny
Lekarze z doświadczeniem w leczeniu otyłości i chorób metabolicznych. Każdy pacjent ma przypisanego jednego lekarza na całą terapię — to on wystawia recepty, ocenia badania i decyduje o zmianach w leczeniu.
Docelowo zespół obejmuje lekarzy z certyfikacją Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości oraz specjalistów endokrynologii i chorób wewnętrznych.
Pracują nad tym, co uruchamia jedzenie — stresem, emocjami, przyzwyczajeniem. Nie wydają gotowych jadłospisów. Budują z pacjentem nawyki, które mają przetrwać zakończenie farmakoterapii.
Pilnują, żeby nic nie umknęło: terminy badań, kontakt po zmianie dawki, przypomnienia o wizytach. Reagują, kiedy dane z wagi pokazują, że coś się dzieje, a pacjent nie zgłosił tego sam.
Odpowiada za dokumentację medyczną, ochronę danych i zgodność komunikacji z przepisami o reklamie produktów leczniczych. W programie zdrowotnym to nie jest formalność — to warunek działania.
Zasady
Żaden algorytm ani asystent w aplikacji nie dobiera leku ani dawki. Narzędzia przygotowują dane i podpowiadają, na co zwrócić uwagę. Decyduje człowiek.
Pierwsza recepta zawsze po wideokonsultacji i badaniach. Odnowienia po kontroli. Nigdy z samego formularza — to odróżnia klinikę od automatu z receptami.
Lekarze rozliczają się za czas opieki, nie za wystawione recepty ani za utrzymanie pacjenta na leku. Nie mamy też marży na lekach, bo ich nie sprzedajemy.
Używamy narzędzi AI tam, gdzie oszczędzają czas zespołu i skracają Twoje czekanie: przygotowanie podsumowania przed wizytą, wykrywanie niepokojących trendów w danych z wagi, pierwsza linia odpowiedzi na pytania w aplikacji.
Nie używamy ich do stawiania diagnoz, kwalifikowania do leczenia ani dobierania dawek. Asystent w aplikacji zawsze informuje, że jest programem, i przekazuje sprawę człowiekowi wszędzie tam, gdzie potrzebna jest decyzja kliniczna.
Takie oddzielenie ról jest też warunkiem prawnym: oprogramowanie, które rekomendowałoby dawkowanie lub kwalifikowało do terapii, wymagałoby certyfikacji jako wyrób medyczny.
Zacznij od kwalifikacji. Jeśli program jest dla Ciebie, pierwszy wolny termin wideokonsultacji zwykle jest w ciągu dwóch dni.